dokument Komisji Europejskiej „Strategia na rzecz równości LGBTIQ na lata 2020-25” - fragmenty z dyskusji na liście DP

fragmenty z dyskusji na liście Diakonii Patriotycznej (osoby A,B) dot. dokumentu Komisjii Europejskiej „Strategia na rzecz równości LGBTIQ na lata 2020-25” - odpowiada Michał Kędzierski (C) A Komisja Europejska opublikowała pod koniec ubiegłego roku ww. dokument. Brukselscy ideologowie zapowiadają w tym dokumencie wprowadzenie mechanizmu wzajemnego uznawania. Oznacza to, że: związek partnerski lub „małżeństwo” osób tej samej płci, adopcja dzieci przez pary osób tej samej płci, zmiana płci dokonane w jednym państwie członkowskim Unii Europejskiej, mają być uznawane przez wszystkich jej członków! Te działania zaplanowane są na 2022 rok. Oznacza to, że mamy tylko dwanaście miesięcy, aby się przeciwstawić. Dlatego konieczne jest, by rząd Polski zareagował już dziś! B Mamy wpisaną w Konstytucji ochronę małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny Musieli by wprowadzić zmiany w Traktatach które następnie musiałby zaakceptować nasz rząd. C Bez konieczności zmian w Traktatach unijne instytucje próbują wymuszać na krajach członkowskich uznanie związków jednopłciowych za równoprawne małżeństwom. Po prostu zmienia się kwalifikację prawną. Przekonała się o tym Rumunia, gdy Trybunał Sprawiedliwości UE odwołał się do zasady "prawa obywatela Unii do swobodnego przemieszczania się i przebywania na terytorium państw członkowskich". Zgodnie z wyrokiem TSUE władze Rumunii powinny traktować partnera osoby homoseksualnej jako współmałżonka, wystarczy że to tzw "małżeństwo" zawarto w innym kraju Unii. Trybunał Sprawiedliwości UE: państwo unijne nie może odmówić homoseksualnemu małżeństwu prawa pobytu - Rodzina - rp.pl Są też inne metody, np oskarżanie krajów członkowskich o dyskryminację z uwagi na orientację, co podciąga się też pod słynne słowo wytrych "praworządność" Za tym idzie presja ze strony różnych agend unijnych, raportów, rezolucji Europarlamentu oraz nagonki w europejskich i polskojęzycznych mediach. A przede wszystkim coraz bardziej urzeczywistniają się różnego rodzaju sankcje finansowe, narzędzie coraz częściej stosowane w walce ideologicznej. Mamy już rozporządzenie szczytu UE z lipca 2020 roku wiążące wypłatę środków unijnych z kryterium praworządności. Co prawda Polska i Węgry mają zaskarżyć to rozwiązanie do Trybunału Sprawiedliwości UE, ale - jak pokazał przykład z Rumunią - TSUE dość elastycznie potrafi podchodzić do traktatowych ograniczeń (vide wyrok o zawieszeniu Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego). Presja odbywa się też lokalnie. MSZ Norwegii zapowiedział, że polskie miasta, które przyjęły ustawy rzekomo dyskryminujące "społeczności LGBT+", zostaną pominięte w przyznawaniu wielomilionowych środków z funduszy Europejskiego Obszaru Gospodarczego (tzw funduszy norweskich) będących wsparciem rozwojowym dla dla nowych członków UE. To jest proces w którym małymi krokami ubezwłasnowolnia się państwa członkowskie. Jeszcze w 2017 roku przewodniczący KE Jean-Claude Juncker pomysł łączenia funduszy europejskich z przestrzeganiem "wartości UE" nazywał trucizną dla Europy, dziś w unijnych elitach te obiekcje zniknęły. Jedyną przeszkodą na tej drodze jest póki co istnienie krytycznych wobec ideologicznego dyktatu unijnej lewicy rządów Polski i Węgier. Ale każde kolejne wybory mogą ten stan rzeczy zmienić.

Popularne posty z tego bloga

Kłamstwa i prawda w książkach prof. J. Grabowskiego - fragmenty z dyskusji na liście DP

Homilia Abp Marka Jędraszewskiego w 75 rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego i fragmenty z dyskusji na liście DP

Bitwa pod Kockem - kapitulacja gen. Kleeberga